Miłość za pieniądze

na ulicy sennych mar – znów stoi tak

jakby się zatrzymał czas

oczy z których zniknął czar – i dawny blask

obserwują brudny świat

 

grzeszna miłość – miłość zła   – miłość za pieniądze

jak zapłacisz będzie trwać      – miłość za pieniądze

aż obudzi cierpki świt            – miłość za pieniądze

i rozwieje tanie sny

 

kiedy czujesz u mnie szmal – TAK!! kochasz mnie

za pieniądze, to nie grzech

w pocałunkach fałszu smak – bóg jeden wie

ile ze mnie zedrzeć chcesz

 

grzeszna miłość – miłość zła   – miłość za pieniądze

jak zapłacisz będzie trwać      – miłość za pieniądze

aż obudzi cierpki świt            – miłość za pieniądze

i rozwieje tanie sny

 

nawet nie wiesz jakbym chciał – móc poczuć że

to co dajesz …darmo jest

płynąć przez upojny czas – zatracić się

witać z tobą zwykły dzień

 

grzeszna miłość – miłość zła   – miłość za pieniądze

jak zapłacisz będzie trwać      – miłość za pieniądze

aż obudzi cierpki świt            – miłość za pieniądze

i rozwieje tanie sny

Choć wszystko mam

Patrzę jak leżysz tuż obok mnie

po twojej twarzy już spływa sen

śpisz tak spokojnie – nie czujesz, że

nadciąga burza i spadnie deszcz

 

Staję wśród burzy i znów pod wiatr

naprzeciw siebie mam cały świat

każdy jest wrogiem – i ty i ja

i nikt w tej walce już nie ma szans

 

 

Wyciągam rękę i wiem, że mam

tuż pod palcami twój słodki świat

i wszystko to, co wciąż dajesz mi

powinno starczyć mi aby żyć

 

Konwalii zapach i wiśni smak

który tak dobrze znam już od lat

wciąż go smakuję wprost z ramion twych

powinno starczyć mi to by żyć

 

 

A jednak szukam szczęścia wśród raf

wciąż niespokojny jak górski wiatr

nie mogę zostać tu – już to wiem

ucieknę zanim obudzisz się

Wybacz mi

 

Już noc utkała woal szarych mgieł.

Utuli w nim za chwilę

miejski zgiełk.

I pokój już wypełnia  pusty mrok.

Hello! słyszysz? wołam ciebie w noc!

Los okrutnie ze mnie drwi:

po to dał by zabrać mi?

Zbłądziłem , wybacz proszę

tych kilka słabszych chwil.

Bo już tylko w moich snach

jesteś obok, blisko tak.

Nie słyszysz kiedy wołam

„wybacz mi”!

 

Już noc przykryła mgłami cichy zmierzch

nie słychać nawet płaczu

polnych wierzb.

Przez okno wpada senny, miękki mrok.

Hello! Słyszysz wołam ciebie w noc!

Mimo łez wylanych stu

chcę znów poczuć ciebie tuż.

Wciąż miłość w sercu noszę,

spełnienie mego snu.

Bo już tylko w moich snach

jesteś przy mnie, blisko tak.

I nie słyszę kiedy wołasz

„wybacz mi”!

Hello! Słyszysz wołam ciebie w noc!

Mimo łez wylanych stu

chcę znów poczuć ciebie tuż.

Wciąż miłość w sercu noszę,

spełnienie mego snu.

Już nie tylko w moich snach

jesteś przy mnie, blisko tak.

I słyszę (słyszysz) kiedy wołasz (wołam)

„wybacz mi”!

( do utworu „Hello” Lionela Richie )