na ulicy sennych mar – znów stoi tak
jakby się zatrzymał czas
oczy z których zniknął czar – i dawny blask
obserwują brudny świat
grzeszna miłość – miłość zła – miłość za pieniądze
jak zapłacisz będzie trwać – miłość za pieniądze
aż obudzi cierpki świt – miłość za pieniądze
i rozwieje tanie sny
kiedy czujesz u mnie szmal – TAK!! kochasz mnie
za pieniądze, to nie grzech
w pocałunkach fałszu smak – bóg jeden wie
ile ze mnie zedrzeć chcesz
grzeszna miłość – miłość zła – miłość za pieniądze
jak zapłacisz będzie trwać – miłość za pieniądze
aż obudzi cierpki świt – miłość za pieniądze
i rozwieje tanie sny
nawet nie wiesz jakbym chciał – móc poczuć że
to co dajesz …darmo jest
płynąć przez upojny czas – zatracić się
witać z tobą zwykły dzień
grzeszna miłość – miłość zła – miłość za pieniądze
jak zapłacisz będzie trwać – miłość za pieniądze
aż obudzi cierpki świt – miłość za pieniądze
i rozwieje tanie sny
Ciszy głos
usłysz ciszę
usłysz ją jak ja
świat kołysze
w tańcu serca dwa
stąd do nikąd
płyńmy jak we mgle
starą płytą
rozpędzając sen..
…to ciszy głos
tańcz z mym sercem
aż po nocy kres
tańcz z mą dusza
aż nie zgaśnie lęk
w szarym świecie
tylko ty i ja
choć to przecież
zwykła życia gra…
….to ciszy głos
Choć wszystko mam
Patrzę jak leżysz tuż obok mnie
po twojej twarzy już spływa sen
śpisz tak spokojnie – nie czujesz, że
nadciąga burza i spadnie deszcz
Staję wśród burzy i znów pod wiatr
naprzeciw siebie mam cały świat
każdy jest wrogiem – i ty i ja
i nikt w tej walce już nie ma szans
Wyciągam rękę i wiem, że mam
tuż pod palcami twój słodki świat
i wszystko to, co wciąż dajesz mi
powinno starczyć mi aby żyć
Konwalii zapach i wiśni smak
który tak dobrze znam już od lat
wciąż go smakuję wprost z ramion twych
powinno starczyć mi to by żyć
A jednak szukam szczęścia wśród raf
wciąż niespokojny jak górski wiatr
nie mogę zostać tu – już to wiem
ucieknę zanim obudzisz się
Wybacz mi
Już noc utkała woal szarych mgieł.
Utuli w nim za chwilę
miejski zgiełk.
I pokój już wypełnia pusty mrok.
Hello! słyszysz? wołam ciebie w noc!
Los okrutnie ze mnie drwi:
po to dał by zabrać mi?
Zbłądziłem , wybacz proszę
tych kilka słabszych chwil.
Bo już tylko w moich snach
jesteś obok, blisko tak.
Nie słyszysz kiedy wołam
„wybacz mi”!
Już noc przykryła mgłami cichy zmierzch
nie słychać nawet płaczu
polnych wierzb.
Przez okno wpada senny, miękki mrok.
Hello! Słyszysz wołam ciebie w noc!
Mimo łez wylanych stu
chcę znów poczuć ciebie tuż.
Wciąż miłość w sercu noszę,
spełnienie mego snu.
Bo już tylko w moich snach
jesteś przy mnie, blisko tak.
I nie słyszę kiedy wołasz
„wybacz mi”!
Hello! Słyszysz wołam ciebie w noc!
Mimo łez wylanych stu
chcę znów poczuć ciebie tuż.
Wciąż miłość w sercu noszę,
spełnienie mego snu.
Już nie tylko w moich snach
jesteś przy mnie, blisko tak.
I słyszę (słyszysz) kiedy wołasz (wołam)
„wybacz mi”!
( do utworu „Hello” Lionela Richie )
